top of page

Norwegia 04-08.01.2023 #TakByło!

Jak najlepiej zacząć nowy rok? No oczywiście od fantastycznego, świetlnego pokazu! Daleko za kołem podbiegunowym wcale jednak nie potrzeba do tego fajerwerków. Wystarczy odrobina wiatru słonecznego i nawet Księżyc w pełni nie popsuje zabawy. Zobaczcie co działo się podczas pierwszej w 2023 roku wyprawy zorzowej One Small Step do Norwegii.

Planując sezon pomyśleliśmy: pierwszy przedłużony weekend warto wykorzystać na nieco krótszą niż zwykle wyprawę zorzową. Aktywność Słoneczna jest już na tak wysokim poziomie, że nawet pełnia Księżyca nie była nam straszna. I dobrze, bo Norweskie krajobrazy rozświetlone nocą przez blask Srebrnego Globu są NIESAMOWITE! A dodatkowo w styczniu Księżyc w pełni jest na arktycznym niebie obiektem okołobiegunowym - oznacza to, że ani na moment nie chowa się pod horyzontem - zupełne jak Słońce w czasie dni polarnych.


Nocą też było fajnie! Na wybrzeżu Morza Norweskiego podziwialiśmy całkiem niezłe zorze, które falowały pomimo niesprzyjających warunków, jakie nastały po przejściu CME kilka godzin przed naszym przylotem.



Mało? Mamy tego więcej! Zobaczcie galerię z jedne tylko nocy:


Styczeń to też często czas wyżowej pogody, a co za tym idzie kompletnie bezchmurnego nieba. Bywa też wtedy bardzo zimno! Co prawda stać godzinami na 32-stopniowym mrozie i gapić się na zorzę to żadna przyjemność (no... czasami się skusimy!), ale wyskoczyć na chwilę do Finlandii, pójść na piechotę do Szwecji albo popłynąć w rejs? To świetna okazja na podziwianie niesamowitych, arktycznych krajobrazów.

Jeszcze mało? W takim razie łapcie kilka fotek z ostatniej nocy, którą spędziliśmy w rozświetlonej blaskiem Księżyca dolinie. To zresztą ciekawy przykład nocy, która nie mogła pochwalić się bardzo silną zorzą, ale z pewnością zapadnie pamięć na długo. Ależ to były widoki!




Paulino, Pawle, Aniu, Iwono, Jarku, Olu, Aniu, Magdo!

Świetnie było z Wami zacząć nowy rok! Dzięki za wspólną przygodę 🥳

댓글


bottom of page