Światła północy | Islandia 🇮🇸

Finał sezonu zorzowego 2022/2023!
Wyprawę poprowadzi
Karol Wójcicki
Karol Wójcicki - Islandia - archiwum prywatne.jpg
 
Gotowi na zorzowy finał sezonu? Islandio, wracamy!

Po dziewięciu fascynujących wyprawach po zorzę polarną w sezonie 2022/2023 przyszedł czas powrotu na Wyspę Ognia i Lodu. Przed nami przedostatnia wyprawa przed letnią przerwą. Jej celem będzie oczywiście obserwacja najpiękniejszych zórz polarnych. Nie miejcie złudzeń - nie zabraknie też na niej wszystkich niesamowitości Islandii. Chcesz wyruszyć z nami? Poniżej dowiesz się, co Cię czeka na wyprawie z One Small Step.

 

DSC09926 kopia.jpg

Celem naszej wyprawy jest OCZYWIŚCIE zaobserwowanie zorzy polarnej. Ja widziałem ją już setki razy, ale musicie wiedzieć, że nie mam jej dość, ani trochę. Ruszając w każdą kolejną wyprawę, jadę spełniać swoje nieustające marzenie o gapieniu się w światła północy.
Jadąc ze mną, możecie być pewni, że dołożę wszelkich starań, aby to się nam udało. Liczby mówią same za siebie: w ciągu ostatnich 6 lat oglądałem sam lub pokazywałem zorzę polarną uczestnikom moich ponad 60 wypraw - to 100% skuteczności!

Południowe wybrzeże Islandii, które jest celem naszej podróży, znajduje się ok. 300 km na południe od północnego koła podbiegunowego. Bez problemu obserwujemy stamtąd zorze polarne nisko nad horyzontem, komponujące się z nieziemskim krajobrazem wyspy. Jednak przy nieco mocniejszych podmuchach wiatru słonecznego, bez najmniejszego trudu możemy łapać tam zorze szalejące po całym niebie, co w tym sezonie zdarzało się bez trudu.

Islandzka pogoda daje największe szanse na obserwacje zórz polarnych w okolicach równonocy jesiennej i wiosennej. Z tego powodu sezon zorzowy rozpoczęliśmy we wrześniu, a kończymy właśnie w marcu. W tym czasie noce rozpoczynają się ok. 20:00 -21:00 co pozwala na ok. 3-4 godziny obserwacji zórz. Panujące w tym czasie temperatury są dosyć łagodne - nocą oscylują wokół 0°C . To wszystko sprawia, że Islandia jest doskonałym kierunkiem, aby zacząć swoją przygodę z zorzami polarnymi.

A jak mówiłem, zorze to dopiero początek! Zobaczcie dokładnie, jak będzie wyglądała nasza podróż, krok po kroku:

 
zorza.png

7840 PLN

5
nocy
09/03/23 - 15/03/23 
Wszystko co musisz wiedzieć:
 

To wyprawa od której najlepiej zacząć swoją przygodę ze światłami północy! Za dnia zwiedzamy wyspę, a po zachodzie Słońca 3-4 godziny spędzamy na obserwacjach zorzy.

🗺 Gdzie jedziemy?
Naszym celem jest południowa Islandia: od półwyspu Reykjanes na południowym-zachodzie, aż po lagunę lodowcową Jökulsárlón na południowym-wschodzie wyspy.

🎒 Jakie warunki nas czekają?
Spodziewamy się temperatur na poziomie od +0°C do +10°C. Do tego czasem słońce, czasem deszcz... i silny wiatr. Nocą możliwe przymrozki. Ot, Islandia 🤷🏻‍♂️

🙋‍♀️ Dla kogo jest ta wyprawa?
Dla każdego! Nie musisz mieć ani doświadczenia w obserwacjach nieba, ani w podróżowaniu. To świetna wyprawa aby wkręcić się w klimat naszych wypraw popularnonaukowych!

🗓 Termin:


09/03/23 - 15/03/23 

Lot na Islandię - Pierwszy krok!

Tu rozpoczyna się nasza podróż. O 19:00 spotykamy się na warszawskim lotnisku Chopina. Odprawiamy się, wsiadamy do samolotu i rozpoczynamy ok. 4-godzinny lot do Keflavíku.

Naiwny ten, który sądzi, że późno-wieczorny lot warto wykorzystać na drzemkę. Warto sobie zarezerwować miejsce oznaczone literą F. Po mniej więcej dwóch godzinach lotu przez okno w lewej stronie kadłuba możliwe jest dostrzeżenie pierwszej zorzy polarnej

Po późnym lądowaniu udajemy się do hotelu na odpoczynek.

DSC01079 kopia.jpg


DZIEŃ 1 - Podróż międzykontynentalna


Naszą wyprawę rozpoczniemy na ​półwyspie Reykjanes. Leży on na styku dwóch płyt kontynentalnych. Obudzimy się więc na płycie północnoamerykańskiej, by po kilkunastu minutach jazdy znaleźć się z powrotem na płycie euroazjatyckiej. Fajnie, co? :)

Szczególne położenie półwyspu i jego burzliwa przeszłość pozwolą nam odwiedzić uskok tektoniczny, liczne pola lawowe, gorące źródła i spektakularne klify na wybrzeżu Atlantyku.

Jednak największą atrakcją będzie odwiedzenie miejsca niedawnej erupcji wulkanu Fagradalsfjall w dolinie Geldingadalir. Erupcja ustała w ubiegłym roku, ale na najmłodszych polach lawowych Islandii wciąż bardzo dużo się dzieje!

DSC01178 2.JPG
IMG_3378.jpg
IMG_1471.JPG

 

Choć sam wulkan Fagradalsfjall jest już nieaktywny, to płytko pod powierzchnią Ziemi od kilku miesięcy zbiera się magma, co w sierpniu skutkowało wznowieniem erupcji. Kto wie, jeśli będziemy mieli szczęście/pecha (niepotrzebne skreślić) może ponowne będzie nam dane zobaczyć takie widoki?

DSC01227 kopia.jpg

O zmierzchu - jeśli dopisze pogoda - wyruszymy obserwować zorzę polarną!



DZIEŃ 2 - Energia do kwadratu
 

Niektórzy po pierwszym dniu wyprawy mają wrażenie, jakbyśmy byli na Islandii już z tydzień. A my się dopiero rozkręcamy! Drugiego dnia będziecie mogli z bliska poczuć energię drzemiącą w tej niezwykłej wyspie.

Najpierw ze znad skalistego brzegu, poszukamy jednego z największych islandzkich potworów – Vatnaormar, który bywał widziany w wodach jeziora Kleifarvatn.  Następnie skierujemy się w stronę gorących źródeł Seltún w obszarze Krísuvík.
 

Naszym kolejnym celem (jeśli warunki pogodowe pozwolą) będzie jaskinia lawowa

 

Nie zwalniamy - po jaskini lawowej zajrzymy do wnętrza wulkanu Kerið. Spokojnie, jest nieaktywny od kilku tysięcy lat. Jednak dziś jego wnętrze wypełnia jezioro o turkusowej barwie, pięknie kontrastujące z czerwonymi skałami kaldery. 

Mało? Przed nami jeszcze dwie niezwykłe atrakcje: Najpierw zobaczycie gejzer Strokkur, eksplodujący słupem wrzącej wody na kilkanaście metrów, co kilka minut. To prawdziwa emanacja energii, skrywającej się tuż pod powierzchnią Islandii! 

Na zaledwie 1-2 sekundy przed erupcją w niespokojnym źródle gorącej wody wytwarza się efektowna, błękitna kopuła. Osobiście uważam, że to jedno z najpiękniejszych i najbardziej ulotnych zjawisk Islandii. Ciekawe, czy uda Wam się je uchwycić na zdjęciu? :)

 

Na sam koniec dnia odwiedzimy drugi co do wielkości wodospad Islandii, przepotężny Gullfoss. Być może uda się nam zobaczyć nad nim przepiękną tęczę!

d378489b-1365-464a-80bc-b2a0303fb635.jpg

 

I tu dochodzimy do mojej ulubionej części tego dnia!

Po krótkim odpoczynku wyruszymy w głąb islandzkiego interioru, gdzie będziecie mogli zobaczyć niebo ciemne pod horyzont... przynajmniej do momentu pojawienia się zorzy polarnej.

Zabiorę Was na obserwacje tego niezwykłego zjawiska w miejsce, które mogę śmiało nazwać moją ulubioną miejscówką zorzową na całym świecie. I coś czuję, że Wam też się spodoba. Zobaczcie sami:

Obraz 12.października.2021, godz. 00.59.JPG


DZIEŃ 3 - Potęga wody!

Szykujcie się na moc wrażeń i... mnóstwo wody chlapiącej z każdej strony. Zapewnią to przepiękne wodospady, spływające z masywu słynnego wulkanu  Eyjafjallajökull.

Wspólnie przejdziemy za taflą wodospadu  Seljalandsfoss i wejdziemy do ukrytego, skalnego komina, w którym zmoczy nas Gljúfrabúi (dla chętnych!). Następnie przejedziemy do jednego z najpiękniejszych i najbardziej ikonicznych wodospadów Islandii czyli Skógafoss:

IMG_2323.jpg

Następnie czeka nas krótki trekking do – według mnie i uczestników poprzednich wypraw – jednego z najpiękniejszych miejsc południowej Islandii: ukrytego w wąwozie wodospadu Kvernufoss. Tajemna ścieżka pozwoli nam dostać się za jego taflę:

IMG_2335.JPG

 

Po południu czekają nas niezwykłe widoki ze 120-metrowego klifu Dyrhólaey, a także zmierzymy się z potęgą oceanu na słynnej czarnej plaży Reynisfjara

IMG_2783.JPG


Po krótkim przystanku w najdalej wysuniętym na południu wyspy miasteczku Vík (w którym obowiązują przedziwne zasady bezpieczeństwa - opowiem Wam o nich na miejscu!), skierujemy się na kolację i krótki odpoczynek.

Gdy zajdzie Słońce i pozwolą na to warunki pogodowe, wyruszymy na obserwacje zorzy polarnej w kolejnej, obłędnej scenerii:

DSC01550 kopia.jpg


DZIEŃ 4 - Kraina Lodu

Zanim dotrzemy do islandzkich lodowców, skierujemy się przez najrozleglejsze pola lawowe Europy w kierunku kanionu Fjaðrárgljúfur – uznawanego obok Wielkiego Kanionu za jeden z najpiękniejszych na świecie.

 

Podczas dalszej podróży przez ogromne tereny zalewowe między lodowcem Vatnajökull, a Atlantykiem, w oddali będziemy widzieli potężne masy lodu. W zależności od pogody może być on biały, czarny lub błękitny!

Skierujemy się do jednego z jego jęzorów - Svinafelljokull - gdzie z bliska będziemy mogli poczuć (a nawet usłyszeć!) potęgę żywych, lodowych struktur.

 

IMG_2218.JPG

 

Najlepsze zostawiamy na koniec! Późnym popołudniem dotrzemy do jednej z największych atrakcji Islandii, a według niektórych jednego z najpiękniejszych miejsc w Europie - laguny lodowcowej Jökulsárlón. 

To absolutnie unikatowe miejsce, gdzie gigantyczne góry lodowe odpadające od najpotężniejszego lodowca Europy, spływają powoli najpierw laguną, a później najkrótszą rzeką Islandii  (niecałe 500 m!)  wprost do oceanu. Widowisko które można podziwiać godzinami!

IMG_9043.JPG

 

Jeśli komuś będzie mało Jökulsárlón za dnia, to może ucieszy go powrót w to miejsce nocą? :)

Po kolacji i krótki odpoczynku ponownie wyruszymy na obserwacje zorzy polarnej. Jedną z opcji na tę noc jest właśnie polowanie na światła północy nad laguną lodowcową.

 

Ostrzegamy jednak! To ostateczny sposób, na uzależnienie się od tego miejsca!

Robicie to na własną odpowiedzialność! ;)

DSC04312 kopia 2.jpg


DZIEŃ 5 - Islandzki bis! 

Tego dnia czeka nas wczesna pobudka! Skoro świt, a nawet trochę wcześniej wyruszymy w pobliże laguny lodowcowej, w miejsce nazywane diamentową plażą. Brzeg oceanu pokryty jest tam tysiącami niewielkich brył czystego lodu. W okolicach równonocy (marzec i wrzesień) Słońce wschodzi na takim azymucie, że znad Atlantyku rozświetla złotym blaskiem lodowe diamenty. Wierzcie mi, warto wstać dla tego widoku!

DSC01864.JPG

Jeszcze przed śniadaniem poszukamy reniferów. Ich stada żyją we wschodniej części Islandii i często można je spotkać w pobliżu naszego laguny. Są dosyć płochliwe, ale brak przeszkód terenowych pozwala bez trudu obserwować je z odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów.

DSC01936.JPG

Następnie ruszymy w długą drogę w kierunku lotniska. Jeśli trudne warunki pogodowe w którymś z poprzednich dni uniemożliwiły nam odwiedzenie jakiejś atrakcji, będziemy mieli szansę to nadrobić.

W drodze powrotnej zostanie nam też kilka godzin ekstra do zadysponowania, które na każdej wyprawie wykorzystujemy inaczej - w zależności od pogody i preferencji grupy. Jedno jest pewne, jeszcze przed wylotem po raz ostatni zapolujemy na zorzę polarną. Jeśli nam się nie uda to bez obaw, wypatrzycie ją z samolotu. Pamiętajcie jednak o zarezerwowaniu miejsc A w samolocie :)


Pożegnanie z Islandią. Lot powrotny.

Krótko po północy odlatujemy z lotniska w Keflavíku do Warszawy.

W Polsce lądujemy ok. 6:30 rano.

 


Cena wyjazdu zawiera:

 

- Opiekę przewodnika Karola Wójcickiego

- Transport na miejscu (bus 9-osobowy)

- Zakwaterowanie w pokojach 2-osobowych w hotelach

- Śniadania w hotelach

- Wszystkie atrakcje ujęte w Programie Imprezy Turystycznej

- Ubezpieczenie podróżne Travel Super 
   Koszty leczenia: 300 000 EUR, NNW: 45 000 PLN, bagaż: 5 000 PLN

- Obowiązkową opłatę na rzecz Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego

Cena wyjazdu nie obejmuje kosztów przelotu. Uczestnik wyjazdu jest zobligowany do samodzielnego wykupienia biletów lotniczych, a organizator wskazuje połączenia lotnicze, pod które ułożony został Program Imprezy Turystycznej.